Słodycze z Ameryki - cukierki Mike and Ike

Słodycze z Ameryki: Mike and Ike Original Fruits

Gdy pomyślimy o Stanach Zjednoczonych przed oczami mamy obraz Wielkiego Kanionu, Las Vegas, Statui Wolności. Gdyby spytać o amerykańskie jedzenie, to z pewnością wśród odpowiedzi przewijałyby się hamburgery, hot-dogi i stejki.

A jakie są słodycze z Ameryki? Te są przeokrutnie słodkie, kwaśne lub pikantne – w końcu to Stany! Wyjątkiem nie są cukierki do żucia od Mike and Ike, które nasi subskrybenci mieli okazję kilkukrotnie próbować. Produkowane nieprzerwanie od 1940 roku zaskarbiły sobie miłość w całych Stanach Zjednoczonych, a wśród ich fanów jest m. in. aktor Will Smith i reżyser Steven Spielberg. Czym zapewniły sobie taką popularność? Sprawdźmy!

Słodycze z Ameryki: Mike and Ike Original Fruits

Przygodę z Mike and Ike nie moglibyśmy zacząć od innego rodzaju. Origial Fruits to pierwsza wersja cukierków, która produkowana jest nieprzerwanie od początku istnienia firmy. Mike and Ike Original Fruits to miks pięciu owocowych smaków: wiśni, cytryny, truskawki, limonki i pomarańczy pod postacią podłużnych cukierków.

No właśnie… czy aby na pewno cukierków? Sami producenci określają Mike and Ike jako cukierki do żucia. Jak dla mnie równie dobrze można by je nazwać żelkami. Są miękkie i ciągnące się tak, że można obawiać się o uzębienie. Bardzo przypominają inne kultowe słodycze z Ameryki – żelki Jelly Beans. Z pewnością są ludzie, którzy lubią ten typ słodyczy, ja jednak wolę żelki bardziej kruche, które szybciej rozpuszczają się w ustach i nie oblepiają zębów w aż taki sposób.

Słodycze z Ameryki - żelki Mike and IkeSmak wiśniowy to cukierki o najbardziej intensywnym czerwonym kolorze. Aromat wiśni od początku jest dobrze wyczuwalny. Wszystkie słodycze z Ameryki o smaku wiśniowym mają ten charakterystyczny aromat, słodki i łagodny, raczej mało kwaśny, ale bardzo intensywny.

Kolejny na liście jest cukierek cytrynowy – żółty. Ten jest zdecydowanie kwaśniejszy od wiśniowego, lecz nie tak intensywny w smaku. Szczerze mówiąc, to nie wyróżnia się niczym konkretnym i podobnych smaków można szukać wśród polskich cukierków.

Po cytrynowym nadeszła pora na cukierek o smaku truskawkowym. Ten, gdy tylko słodka skorupka zacznie rozpuszczać się w ustach uwalnia bardzo intensywny posmak truskawki. No dobra, może do smaku prawdziwych truskawek jeszcze mu daleko, ale jest zbliżony do oryginału. Póki co to mój faworyt!

Przedostatni z dostępnych smaków to cukierek o jasnozielonym kolorze – limonkowy. Wrażenia są podobne do tych dostarczonych przez cukierki o smaku cytrynowym i podobnie do nich nie wyróżnia się niczym szczególnym. Smak limonki jest wyczuwalny, ale brakuje efektu “wow”, który skłoniłby mnie do chęci sięgnięcia po więcej.

Ostatni na liście jest cukierek pomarańczowego koloru i o tym samym smaku. Cóż… tutaj można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że cukierki cytrusowe nie są mocną stroną Mike and Ike. Jasne, są smaczne, intensywne, kwaskowate, ale czegoś w nich brakuke. Smak bardzo szybko się ulatnia, smakują dosyć sztucznie i zdecydowanie odbiegają od oryginału.
Po produkowanych od ponad 70 lat cukierkach spodziewałem się czegoś więcej. Mocnymi stronami Mike and Ike Original Fruits są niewątpliwie cukierki o smaku wiśniowym i truskawkowym, ale niestety smaki cytrusowe nie wyróżniają się niczym szczególnym. Na domiar złego, każdy cukierek po rozpuszczeniu się smakowej skorupki smakuje tak samo. W środku znajduje się bowiem cukrowa żelka, która poza tym, że jest bardzo słodka i mocno oblepia zęby, nie ma konkretnego smaku (no chyba, że to smak cukru).

Słodycze z Ameryki to wielka niewiadoma. Na setki wspaniałych produktów zawsze trafi się jakiś, który albo jest słaby, albo niczym się nie wyróżnia. Mike and Ike Original Fruits należą do tej drugiej grupy. Są smaczne, bardzo ciekawe i jeżeli macie okazję, to naprawdę warto ich spróbować – jako ciekawostki z tak długą historią. Istnieje duża szansa, że Mike and Ike w innych odsłonach (a wybór jest naprawdę duży) pojawią się jeszcze w paczkach. Zamówienia na subskrypcje możecie składać na stronie Sweed.pl – najpyszniejszego sklepu subskrypcyjnego w Polsce! (Zamów teraz)

Na szczęście słodycze z Ameryki to nie tylko żelki i cukierki… więcej już wkrótce na blogu :)