Twizzlers Twists Strawberry

Twizzlers Twists Strawberry – truskawkowe lukrecje z USA

Większość z Was lukrecje kojarzy przede wszystkim z czarnymi, gorzkimi żelkami o smaku syropu na kaszel. To bardzo dobre skojarzenie, bo lukrecje takie właśnie są. Niemniej jednak amerykańskie Twizzlers mogą zmienić Wasze zdanie!

Twizzlers to marka, która od 1977 roku znajduje się w portfelu Hershey’s. Jej historia sięga jednak jeszcze dalej. Twizzlers, a właściwie The Young & Smylie Confectionary Company (czyli firma, która stworzyła Twizzlers) powstała już w 1845 roku! Firma, która jest jedną z najstarszych firm cukierniczych w Stanach Zjednoczonych zajmowała się produkcją tradycyjnych lukrecji. Dopiero pod koniec lat 70, czyli po przejęciu marki przez Hershey’s zaczęto wprowadzać nowe smaki, np. Twizzlers Twists Strawberry.

Dziś Twizzlers to jedne z najpopularniejszych lukrecji na świecie. Na ich koncie jest również rekord Guinness’a w długości lukrecji. W 1998 roku firma wyprodukowała ważącą ok. 45 kg i mająca 300 m długości lukrecję. Wieloletnia historia, niesłabnąca popularność oraz ciekawość smaku sprawiła, że Twizzlers pojawiły się już w boxach subskrypcyjnych Sweed.pl kilkukrotnie. Ostatnio subskrybenci mieli okazję spróbować Twizzlers Twists Strawberry.

Twizzlers Twists Strawberry

Twizzlers Twists o smaku truskawkowym, to jedne z najpopularniejszych – na równi z wiśniowymi – wariantów lukrecji Twizzlers. Truskawkowe lukrecję dostępne są w kilku rozmiarach i długościach. My zdecydowaliśmy się na 70 gramowe opakowanie, w którym znalazły się krótkie lukrecje.

To, co trzeba zaznaczyć na początku to fakt, że Twizzlers to nie żelki. Choć z zewnątrz lukrecje są do nich łudząco podobne, tak różnica jest widoczna już od pierwszego kęsa. Po pierwsze – Twizzlers są twardzsze niż żelki. Nie przylepiają się aż tak do zębów i nie są produktem, który długo się żuje. Po drugie – Twizzlers są kruche. To chyba najlepsze określenie ich konsystencji.

Ciężko określić ich smak. Truskawkowe nuty łączą się ze słodyczą, jednak nie są mocno wyczuwalne. To raczej tylko posmak, a nie główny temat lukrecji. Wyczuwalna jest za to lekka mączność (albo to tylko wrażenie), którą lukrecje zawdzięczają głównemu składnikowi – skrobii kukurydzianej, która używana jest do ich produkcji.

Do smaku Twizzlers trzeba się przekonać. Osobiście, jestem do nich neutralnie nastawiony. To z pewnością ciekawa propozycja, którą spróbować powinni wszyscy kolekcjonerzy smaków i miłośnicy słodyczy. Twizzlers Twistst Strawberry być może jeszcze pojawią się w naszych paczkach, choć polować będziemy na inne wersje – np. ze smakowymi nadzieniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *